Dzień dobry .Z dzieciństwa pamiętam jak bardzo mnie irytowały pytania zadawane przez dorosłych . Albo pytali kogo bardziej kocham mamusię czy tatusia albo jeszcze gorzej kim chciałbym zostać . A gdyby mnie ktoś tak dziś zapytał czy chciałbym być Jarosławem Kaczyńskim czy Bronisławem Komorowskim ? Ani jednym , ani drugim . Obaj cały czas siedzą w sądzie . Pozew za pozew . Pozew , wyrok , apelacja . I znów pozew , wyrok , apelacja . Dobrze ,że rozprawy nie odbywają się w niedziele , bo z braku czasu nie mogliby wziąć udziału w wyborach . Walczy Polska , która jest najważniejsza ze Zgodą , która buduje . Nie chciałbym być żadnym z dwóch głównych kandydatów .
Chciałbym być Grzegorzem Napieralskim . Nosiłbym z dumą te swoje czternaście procent . Chodziłbym sobie nie do sądu tylko do parku . Mówiłbym ,że spotykam się z elektoratem by naradzić się kogo poprzeć . A obaj kandydaci uśmiechali by się do mnie . Uśmiechaliby się do mnie również starsi moi koledzy z partii . I ja bym się do nich uśmiechał . A wystarczyło kupić trochę jabłek, zrobić parę kanapek i kilka razy wstać rano . Obaj kandydaci usiłowywaliby mnie przekonać ,że właściwie to mają takie poglądy jak ja . Zapominając przy tym o tych , którzy na nich głosowali właśnie dlatego ,że się ode mnie różnią .
Każdą chwilę do drugiej tury wyborów smakowałbym jak najsłodsze łakocie . Dlatego co chwile bym ogłaszał ,że jutro albo pojutrze powiem na kogo moi wyborcy powinni oddać swój głos . Tak, miałbym swoje dwa tygodnie . A dwaj rywale zasypiając i budząc się myśleli by o mnie . I nie psuło by mi samopoczucia ,że oni nie myślą o mnie tylko o moich procentach. Są ludzie , którzy też nie myślą o alkoholu tylko o jego procentach.
Zachowywałbym się jakbym wygrał wybory , które jednak przecież przegrałem . Tak by było gdybym był Grzegorzem Napieralskim .
Ale jestem sobą i dlatego proszę żeby mi ktoś wytłumaczył jak można przekazać swoje poparcie . Czy wyborca oddający głoś na kogoś uważa że ten ktoś ma prawo przekazać jego głos na kogoś innego ? Przecież gdybym chciał głosować na kogoś innego to bym to zrobił . Więc jak bym był wyborcą którego kandydat nie wygrał a ten by chciał mój głos na kogoś przekazać to więcej bym już na niego nie głosował .
Chyba ,że bym o tym postanowieniu zapomniał . |